Warsztat, nie czat

Jak powstaje bajka

Tkacz Snów to nie czat, do którego wpisuje się „napisz bajkę”. To warsztat: przepis piszą ludzie, model językowy pisze według niego bajkę, a czyta ją rodzic.

Sześć kroków

  1. Wybierasz bohatera, krainę i cechy.Smok Wawelski, Syrenka, krasnoludki, żubr z puszczy, bocian, lisek, miś; Tatry, Bałtyk, Mazury, Wawel, kopalnia soli w Wieliczce, Białowieża. Do tego kilka cech: odważne, ciekawskie, zaspane…
  2. Podajesz imię i wiek dziecka.Imię wchodzi do opowieści z poprawną polską odmianą (Zosi, Frankowi, o Hani). Wiek ustawia język: dla trzylatka rytm i proste zdania, dla siedmiolatka więcej dialogu i przygody.
  3. Przepis dobiera strukturę.Każdy bohater i każda kraina ma opis napisany przez nas ręcznie, w kilku wariantach. Do tego biblioteka struktur opowieści, sposobów rozpoczęcia i „przytulnych przeszkód”, z której losujemy tak, żeby dwa kolejne wieczory nie brzmiały tak samo.
  4. Model tka tekst według przepisu.Model językowy dostaje gotowy przepis i zasady, nie wolną rękę. Pisze po polsku, w rytmie do czytania na głos.
  5. Zasady przytulnej opowieści.Bez czarnych charakterów, bez strachu i napięcia. Przeszkody są łagodne, zakończenia usypiają, nie rozbudzają. To nie życzenie, tylko warunek zapisany w przepisie. Po utkaniu każdą bajkę jeszcze automatycznie sprawdzamy; jeśli zostanie oznaczona, nie trafia do biblioteki i czyta ją człowiek.
  6. Czytasz Ty.Aplikacja pokazuje tekst, dużą czcionkę i szacowany czas czytania. Głos, przytulanie i „jeszcze jedną” zostają Wasze. Każdą bajkę możesz zgłosić jednym dotknięciem — sprawdza ją człowiek.

Skąd wiemy, że to nie „AI slop”

Nie obiecujemy, że bajki będą świeże — sprawdzamy to. Po każdej zmianie przepisu uruchamiamy testy: silnik pisze serię bajek o tym samym bohaterze w tej samej krainie, tak jakby dziecko prosiło o nią wieczór po wieczorze. To najtrudniejszy sprawdzian, bo właśnie wtedy najłatwiej o powtórki. Co mierzymy:

Czego Tkacz nie robi

Najlepiej ocenić samemu.